.baby boo... I love you.
12:09:47 16/02/2011
decay
Powrót *
Komentuj
"Baby boo... I love you"
- Skarbie... – usłyszał szept przy uchu i poruszył się niespokojnie. Miał zawiązane oczy, skrępowane ręce i nogi, i był zły. Zły, że Jonghyun robi sobie z niego takie głupie żarty.
- Jonghyun rozwiąż mnie – zażądał, choć podświadomie wiedział, że Jonghyun tego nie zrobi.
Jechali jakiś czas samochodem, a teraz prowadził go jakąś leśną ścieżką. Słyszał, jak małe, wysuszone gałązki pękają pod ich butami.
Było tak cicho i jedynie od czasu, do czasu jakiś ptak wydał z siebie odgłos przerywając tę nieznośną ciszę panującą dookoła.
- Jonghyun przestań się wydurniać! Obiecuję, że jak się uwolnie, to zrobię ci taką krzywdę, że się nie...
- Jeszcze chwilkę kotku... Zaufaj mi – Kibum poczuł na policzku dotyk chłodnych ust i nie mógł tak po prostu oprzeć się tej słodkiej pieszczocie.
- Nie wiem, czy powinienem. Porywasz mnie z domu, wiążesz, ładujesz do samochodu i wywozisz do lasu... – mruknął próbując się nie roześmiać. Cała ta sytuacja nagle wydała mu się absurdalna.
- Już prawie jesteśmy – znów ten szept. Szept, który miał w sobie obietnicę czegoś niezapomnianego. Kibum przełknął ślinę, gdy poczuł, że się zatrzymali.
Wreszcie Jonghyun zdjął mu opaskę, a oczom Kibum’a ukazała się mała polanka otoczona drzewami, a na środku koc i postawione gdzieniegdzie małe lampiony.
Jego oczy zaszkliły się niebezpiecznie i nie rozumiejąc, dlaczego Jonghyun go tu przywiózł spojrzał na niego.
- Dlaczego... – Jonghyun uśmiechnął się i objął go od tyłu opierając brodę na jego ramieniu.
- Bo chciałem ci powiedzieć coś bardzo ważnego... – Kibum uśmiechnął się delikatnie i odwrócił żeby przytulić się do swojego porywacza.
- Co takiego? – zamruczał rozkoszując się ciepłem płynącym z ciała Jonghyun’a.
- Najpierw coś zjemy... Chodź – nie odrywając się od niego poprowadził Kibum’a na koc i posadził na nim, a sam wyciągnął z plecaka zapakowane jedzenie oraz butelkę wina.
Kibum spojrzał na skupionego Jonghyun’a, który sprawnie otwierał wino, a później na lampkę z winem, którą ten mu podał.
- Nie wiedziałem, że lubisz robić ludziom takie niespodzianki – uśmiechnął się rozglądając dookoła. Lampiony tworzyły niezapomniany i jedyny w swoim rodzaju, tajemniczy klimat. To miejsce było takie piękne... Jak z bajki.
- To mój pierwszy raz i prawdę mówiąc trochę czuję się jak głupek – powiedział ze śmiechem obserwując zaabsorbowanego Kibum’a.
- Tu jest pięknie... Nikt jeszcze nie zrobił dla mnie czegoś takiego... – bąknął i upił łyk wina. Było dobre.
Jonghyun jeszcze przez moment przypatrywał się Kibum’owi, aż w końcu zaczął nakładać na talerze przygotowane potrawy. Nie było to nic wymyślnego, ale sama oprawa i atmosfera dodawały niezwykłości.
- Smacznego – powiedział starszy i wręczył chłopakowi talerz oraz pałeczki.
- Dziękuję...
Jedli w milczeniu, które jednak wcale nie było ostre. Czuli się odprężeni, a kiedy wszystko było już zjedzone Jonghyun odłożył plecak z zastawą na bok i przysunął się do Kibum’a, który poczuł jak ogarnia go nieznośny gorąc.
Dłoń Jonghyun’a musnęła delikatnie policzek Kibum’a, który uśmiechnął się leciutko.
Po chwili poczuł na swoich ustach pocałunek. Był łagodny i tak nieziemsko słodki.
- Kibummie... – zamruczał Jonghyun, gdy Kibum wplótł palce w jego włosy – Kibummie... Kochaj się ze mną...
Siedzieli na kocu już ubrani i wsłuchiwali się w naturę. Jonghyun obejmował Kibum’a, który oparty plecami o jego klatkę piersiową nie przestawał sie uśmiechać. To, co właśnie przeżyli przypieczętowało to, co narodziło się między nimi dwa lata temu.
- Nie jest ci zimno? – spytał Jonghyun całując lekko szyję Kibum’a.
- Nie... Mogę przesiedzieć tu do rana... Z tobą...
- Kocham cię – szepnął Jonghyun i objął mocniej ukochane ciało.
- Ja ciebie Jonghyun też...
Lilyth:
Uroczo :)
Jeśli chodzi o rozwinięcie sceny miłosnej - jak dla mnie tak było dobrze.
Gdyby się pojawiła , nie wiem czy by nie popsuł tego romantycznego klimatu, który stworzyłaś z początkiem opowiadania :)
14:51:15 17/02/2011
zalogowany |
http://lilyth.blog4u.pl/ IP: zalogowany
Andzia:
Zamarłam!
Czekamy na rozwinięty akt miłości pomiędzy Jongiem i Kluczem ;D
Dasz Słońce radę! ;*
21:17:31 16/02/2011
oim130.internetdsl.tpnet.pl | brak www IP: 95.51.218.130
Oresama.:
Uh, taki uroczy Jjongie mi się bardzo podoba! :D
Cholera, właśnie uczyłam się z geografii i trwałam w nadzieji, że po zdaniu "Kochaj się ze mną" będzie jakaś rozwinięta akcja. XD
No cóż, nie było, lecz yaoiec świetny, naprawdę. JONGKEY FOREVER. <333
17:31:26 16/02/2011
afn223.neoplus.adsl.tpnet.pl | brak www IP: 83.25.143.223